Działalność pod cudzym szyldem ogranicza ryzyko
Wiadomości | Sprzedaż 2009-11-24 10:45:50
Artykuł archiwalny
Ten artykuł jest starszy niż 12 miesięcy.
Coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na uruchomienie kolejnej placówki w sieci franczyzowej, w której już działają. Spośród 45 tys. działających na rynku punktów franczyzowych i agencyjnych, aż 8,5 tys. jest prowadzonych jako kolejna placówka tego samego przedsiębiorcy.
– Z punktu widzenia franczyzodawcy główną zaletą takiego rozwiązania jest doświadczenie dotychczasowego franczyzobiorcy, co ogranicza ryzyko towarzyszące współpracy w przypadku nowego biorcy – wyjaśnia Marcin Kaleta z firmy doradczej Profit System.
Sprawdzony partner wie, jak realizować plany sprzedażowe, zna już procedury i kulturę korporacyjną sieci. Jedyną w zasadzie niewiadomą jest to, czy franczyzobiorca, który radził sobie z jedną placówką, zapanuje nad dwiema czy trzema. Dlatego wyniki pierwszej placówki decydują o tym, czy otwarcie kolejnych jest możliwe.
– Nie bez znaczenia są relacje z franczyzobiorcą oraz wizja rozwoju biznesu. Nie wystarczy, że partner jest zadowolony z przychodów. Musimy widzieć, że zdoła zapanować nad wszystkimi punktami bez straty na jakości obsługi – informuje Grzegorz Święch, dyrektor zarządzający Eurobanku, w którego sieci partnerskiej funkcjonuje już 32 multibiorców.
Patrycja Otto
Co zachęca do tego, by posiadać więcej niż jedną placówkę w sieci? Kto wprowadza ograniczenia w zakresie liczby prowadzonych punktów? Dlaczego spowolnienie gospodarcze wyraźnie sprzyja temu sektorowi?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 24.11.2009 (229) – str.C2 Forsal
![]()
Pełna treść artykułu: Działalność pod cudzym szyldem ogranicza ryzyko
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 24.11.2009 (229)




